2026-04-29 (3 dni temu)

Co zrobić, gdy popełnisz błąd na screeningu? Złota zasada: lataj dalej.

Redaktor Simair

Co zrobić, gdy popełnisz błąd na screeningu? Złota zasada: lataj dalej.

Wyobraź sobie tę sytuację: jesteś w zaawansowanym symulatorze klasy Full Flight, na prawym fotelu siedzi kapitan, z którym lecisz po raz pierwszy, a za wami, w półmroku z notatnikiem w ręku, czujnie obserwuje was rekruter (assessor). Stawka jest ogromna – to w końcu screening do linii lotniczej, o której marzyłeś od lat. Podejście w trudnych warunkach pogodowych, silny wiatr boczny, a Ty nagle łapiesz się na tym, że „przestrzeliłeś” wysokość przechwycenia ścieżki schodzenia, zapomniałeś o wywołaniu odpowiedniego checklistu, albo gorzej – doprowadziłeś do destabilizacji podejścia.

Serce zaczyna bić szybciej, pojawia się pot na czole. Myślisz: „To koniec. Oblali mnie”. Jeśli w tym momencie pozwolisz, by stres przejął kontrolę, faktycznie możesz pożegnać się z wymarzoną pracą. Ale istnieje jedna, absolutnie najważniejsza zasada w lotnictwie, która ratuje kariery podczas rekrutacji: Lataj dalej (Aviate, Navigate, Communicate).

Dlaczego błędy na screeningu to nie wyrok?

Zacznijmy od uświadomienia sobie kluczowego faktu: asesorzy wiedzą, że jesteś tylko człowiekiem. Co więcej, oni sami, jako doświadczeni kapitanowie i instruktorzy, popełniali w swojej karierze błędy. Celem screeningu lotniczego nie jest znalezienie robota, który idealnie trzyma parametry od startu do lądowania. Zaskoczony? Rekrutacja do linii lotniczych ma na celu wyłonienie pilota, który jest bezpieczny, świadomy sytuacyjnie i – co najważniejsze – potrafi uczyć się na własnych błędach w czasie rzeczywistym.

Asesor obserwuje nie to, czy popełnisz błąd (bo przy odpowiednio wyśrubowanym scenariuszu na pewno jakiś popełnisz), ale jak na niego zareagujesz. Czy zamkniesz się w sobie? Czy spanikujesz i przestaniesz lecieć samolotem, fiksując się na jednym drobnym parametrze? A może rozpoznasz błąd, skomunikujesz go załodze i wprowadzisz poprawkę?

Złota zasada: Lataj dalej (Fly the aircraft)

Kiedy zorientujesz się, że coś poszło nie tak, musisz wrócić do absolutnych podstaw latania. Najgorsze, co możesz zrobić, to zacząć w myślach analizować swoją wpadkę, ignorując to, co dzieje się za szybą i na przyrządach. W lotnictwie nazywamy to utratą świadomości sytuacyjnej (Loss of Situational Awareness).

Oto jak powinieneś zareagować krok po kroku:

  • Aviate (Lataj): Priorytet numer jeden. Utrzymaj maszynę w powietrzu. Kontroluj pochylenie, przechylenie, prędkość i ciąg silników. Jeśli zagapisz się na źle wpisaną drogę w komputerze FMC i zapomnisz o pilotowaniu, drobny błąd nawigacyjny zamieni się w niebezpieczną sytuację przestrzenną.
  • Navigate (Nawiguj): Kiedy samolot leci stabilnie, upewnij się, dokąd zmierzacie. Skoryguj kurs, jeśli z niego zjechałeś.
  • Communicate (Komunikuj): Skomunikuj się ze swoim Pilotem Monitorującym (PM) oraz ewentualnie z ATC (w scenariuszu symulatorowym).

Jeśli wykonasz te trzy kroki, pokażesz rekruterowi, że potrafisz zarządzać kryzysem i priorytetyzować zadania (Task Management).

CRM w kokpicie: Przyznaj się i napraw

Jednym z największych błędów, jakie kandydaci popełniają na screeningach, jest próba ukrycia pomyłki. Współczesne lotnictwo opiera się na Crew Resource Management (CRM). Asesorzy na symulatorach takich maszyn jak Airbus A320 NEO czy Boeing 737 MAX 8 oceniają przede wszystkim Twoją pracę w załodze wieloosobowej (MCC).

Jeśli przestrzeliłeś wysokość, powiedz głośno: „My fault, correcting altitude”. Jeśli zapomniałeś poprosić o wypuszczenie klap, a zbliżacie się do prędkości minimalnej dla danej konfiguracji, poproś o nie natychmiast i przyznaj: „Late configuration, flap 5, speed check”. Zwerbalizowanie błędu pokazuje dojrzałość lotniczą. Oznacza, że jesteś „w pętli” (in the loop) i kontrolujesz sytuację, mimo potknięcia.

Go-Around to nie powód do wstydu!

Wielu początkujących pilotów podczas rekrutacji uważa, że odejście na drugi krąg (Go-Around) to automatyczne oblanie egzaminu. Nic bardziej mylnego! Jeśli Twoje podejście stało się niestabilne w wyniku wcześniejszego błędu, najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić, jest próba „wcisnięcia” samolotu w pas na siłę.

Podejmując decyzję o Go-Around, pokazujesz asesorowi, że bezpieczeństwo jest dla Ciebie absolutnym priorytetem, a Twoje ego nie stoi na drodze do podejmowania właściwych decyzji (Aeronautical Decision Making). Złota zasada lataj dalej tyczy się tutaj w 100% – nie udało się wylądować? Trudno, lecimy procedurę po nieudanym podejściu, przygotowujemy się od nowa i próbujemy ponownie.

Jak zminimalizować ryzyko błędów? Odpowiednie przygotowanie to klucz

Choć błędy się zdarzają, najlepszym sposobem na radzenie sobie z nimi jest… dobre przygotowanie, które redukuje stres. Przed przystąpieniem do właściwego screeningu, absolutnym obowiązkiem każdego kandydata jest trening w symulatorze maszyny, na której będzie odbywała się rekrutacja.

W Simair – Flight Simulation Center wiemy, jak ważne są to momenty w karierze. Dlatego nasza oferta to nie tylko rozrywka, ale w pełni profesjonalne narzędzia szkoleniowe.

Jeśli czeka Cię rekrutacja, zapoznaj się z naszym dedykowanym kursem przygotowującym do screeningu. Nasi instruktorzy (często sami będący czynnymi pilotami liniowymi lub asesorami) przetrenują z Tobą najpopularniejsze profile rekrutacyjne linii lotniczych, takich jak Ryanair, Wizz Air, LOT czy Enter Air. Pokażą Ci, na co zwracają uwagę rekruterzy i jak ratować sytuację, gdy scenariusz wymknie się spod kontroli.

Do Twojej dyspozycji oddajemy najnowocześniejsze symulatory w Warszawie:

Dla tych, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w lotnictwie i budują nalot do licencji zawodowych, polecamy trening na symulatorze Cessna C-152, gdzie można szlifować podstawy skanowania przyrządów (IFR), a także nasze kursy dla pilotów, które uzupełniają wiedzę teoretyczną i praktyczną.

Podsumowanie

Błąd na screeningu to nie koniec świata – to szansa na pokazanie, jakim jesteś dowódcą. Kiedy zgubisz ścieżkę, zapomnisz wezwania (callout) lub popełnisz błąd w konfiguracji, weź głęboki oddech. Przyznaj się do błędu, popraw go, zakomunikuj to załodze i… lataj dalej. Nie pozwól, by jedno potknięcie pociągnęło za sobą lawinę kolejnych.

Chcesz dowiedzieć się więcej o ścieżce kariery w lotnictwie? Sprawdź nasz poradnik Jak zostać pilotem, a jeśli wiesz już, co robić, ale potrzebujesz szlifu przed wielkim dniem – wykup pakiet godzin i przećwicz to w praktyce. Możesz zaopatrzyć się w voucher na symulator Boeing 737 MAX lub voucher na symulator Airbus A320 NEO i potraktować to jako inwestycję we własną przyszłość.

Pamiętaj, profesjonalizm w kokpicie buduje się właśnie poprzez umiejętne radzenie sobie z trudnościami. Dowiedz się więcej o nas i odwiedź Simair w Warszawie – pomożemy Ci zdobyć ten prawy fotel!